Zachwycające koronkowe suknie ślubne rara avis

Przyszła panna młoda musi stanąć przed wieloma wyborami. W tym najważniejszym dniu w życiu wszystko musi być idealne i magiczne. Przygotowując się do swojego ślubu miałam wszystko na swojej głowie. Mój przyszły mąż, pan idealny, nie chcąc mi niczego narzucać, delikatnie rzecz ujmując zwalił wszystkie decyzje i obowiązki na mnie. W tym całym amoku kwiatów, tortów i zaproszeń zupełnie zapomniałam o najważniejszym. O wyborze sukni ślubnej.

Moja zjawiskowa Rara Avis

koronkowe suknie ślubne rara avisMiałam pewne koncepcje w głowie jak powinnam wyglądać tego dnia. Mam bardzo dziewczęcy typ urody, który chciałam podkreślić czymś delikatnym i zwiewnym. W momencie, w którym przebrnęłam przez dekoracje sali i wybór tortu przebudziłam się z myślą, że ślub coraz bliżej a ja nie wiem jeszcze w czym wystąpię. Ta myśl tak mnie przytłoczyła, że nie była w stanie samodzielnie czegokolwiek wymyślić. Zebrałam zatem sztab swoich specjalistek. Moja mama, ciocia Hania i najlepsza przyjaciółka Ela zawsze stanowiły zespół do akcji kryzysowych i w takim oto składzie ruszyłyśmy na poszukiwania sukni ślubnej. Każda z nich miał inny gust i brała pod uwagę inne aspekty i nie łatwo było zadowolić je wszystkie naraz. Ja również jestem dosyć wybredna, a dodatkowo byłam świadoma, że to wybór na całe życie, kolejnego ślubu w planie nie miałam. Po kilku pierwszych butikach straciłam nadzieje na sukces naszej misji. Nie wiem czy panowała wtedy taka moda, ale większość sukien była ciężka, świecąca jakimiś koralikami i strasznie mnie pogrubiały. Zatrzymałyśmy się w lokalnej kawiarni na małe co nieco, żeby trochę odreagować sytuacje. Stolik przy, którym siedziałyśmy znajdował się na zewnątrz i był z niego widok na większość okolicznych witryn. Jedna była wyjątkowo interesująca. Mały salon sukien ślubnych z niewielką gablotą ukazywał piękna długą i rozłożystszą suknie wykonaną jakby z pajęczej nici. Pierwszy raz widziałam taką kreacje, a tego dnia przymierzyłam już sporo sukien. Po wypitej kawie zawitaliśmy tam całą świtą. Pani ekspedientka jakby poznała się na mojej urodzie, albo czytała mi w myślach, bo od razu pokazała mi koronkowe suknie ślubne Rara Avis. Kolekcja mocno wzorowana na stylu boho. Lekkie i zwiewne tkaniny z domieszką fikuśnych prześwitów. Modele głównie na ramiączka lub z cieniutkimi rękawkami, były zachwycające. Czegoś takiego poszukiwałam. O dziwo kolekcja zachwyciła również mój sztab decyzyjny. Model, który wybrałam dla siebie ma bardzo długi tren w całości wykonany z koronki. Suknia jest rozłożysta i ma piękny dekolt amerykański. Idealnie komponowała mi się z moimi długimi lokami. Wystarczył delikatny makijaż i w dniu swojego ślubu czułam się jak prawdziwa księżniczka.

W tym najważniejszym dniu mojego życia wszystko było idealne. Nie jestem w stanie wam opisać jaki blask zobaczyłam w oczach mojego męża kiedy zobaczył mnie tego dnia po raz pierwszy w mojej ślubnej sukni. To był niezwykły czas. Powinnam tutaj teraz podziękować mojemu sztabowi specjalistek doradczych, mamie, cioci i Eli za pomoc i cierpliwość. Oczywiście do końca życia będę wdzięczna pani ekspedientce, za pokazane mi koronkowe suknie ślubne Rara Avis. Spełniły się moje marzenia i oczekiwania.