Wysoko gazowana woda sodowa w syfonie

Są takie smaki, które znamy od dziecka i zostają z nami na zawsze. Wzbudzają przeróżne uczucia i z reguły lubimy do nich wracać. Czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy jak ważną częścią naszych wspomnień są odczucia zmysłów smaku, dotyku czy węchu. Z reguły chcemy pamiętać o tym co widzieliśmy, a nie jak to pachniało, czy jak miękkie było. Opowiadamy o zdarzeniach zapominając o tych szczegółach, a według mnie to wielki błąd, bo w drobnych elementach kryje się cała magia i wyjątkowość tych chwil.

Sodowa woda z czasów młodości

woda sodowa w syfonieMój dziadek, choć już wiekowy, często raczy mnie opowieściami o swojej burzliwej młodości. Czasy studenckie wspomina tak jakby miały miejsce nie dalej jak wczoraj. I właśnie on udowodnił mi, że magia jest ukryta w szczegółach. Zatem opowiada mi nie tylko o tym co widział, ale także co jadł, jaki miało zapach i podobne drobnostki. Zachwycam się jego historiami przez całe swoje życie, bo tylko on tak pięknie umie mi wytłumaczyć czemu prostota życia jest najpiękniejsza. Z okazji jego urodzin chciałam dać mu równie wyjątkowy prezent, choć nie było to łatwe. W młodości dziadek uwielbiał wodę sodową. Niby to zwykła woda z gazem, a on opowiada o niej jak o najwyśmienitszym trunku. Opowiadał mi często, że teraz to już takiej nie robią i to co kupujemy w markecie to kpina w porównaniu do tamtej. Postanowiłam mu udowodnić, że woda sodowa może smakować równie wyśmienicie jak ta z jego młodości. Zaopatrzyłam się w specjalny saturator do wody sodowej. Specyficzny rodzaj butelki z dozownikiem, który zatrzymuje w środku gaz sprawiając, że wszystko co najlepsze z niej nie ucieka. Jest to dużo lepsze rozwiązanie niż butelka ze zwykłym korkiem, gdzie przy każdym odkręcaniu jednak traci się jakąś część gazu. Jej nalewanie to bardzo prosta sprawa. Woda pod dużym ciśnieniem trafia prosto do szklanki zachowując swój wyjątkowy orzeźwiający smak. Woda sodowa w syfonie to rozwiązanie ekologiczne. Zmniejsza zużycie plastiku, gdyż jest przeznaczony do wielokrotnego użytku. Wystarczy napełnić od nowa i można dalej raczyć się wodą sodową.

Pamięć zmysłów jest bardzo silnym odczuciem. Nie musze chyba mówić, że dziadek był wzruszony prezentem. Od razu wrócił pamięcią do młodości. Woda sodowa w syfonie to teraz jego powód do radości. Podobno nawet smakuje jak ta kiedyś, a to ogromny komplement z ust dziadka. Cieszę się, że mógł na nowo odkryć ten smak, a ja razem z nim. Chciałabym kiedyś w przyszłości mieć taka relację z moimi wnukami, choć to dla mnie na razie bardzo odległa przyszłość.