Udało mi się kupić kawalerkę

Dostałam ostatnio sporą premię. Pracuję w banku i bardzo dobrze sobie radzę. Mój szef jest ze mnie zadowolony. Ostatnio dostałam awans i kilka dni po awansie udało mi się dopiąć bardzo ważne zlecenie dla naszego banku. Zdobyłam klienta, który jest bogaty i na pewno nie raz będzie korzystał z naszych usług. Udało mi się to zupełnie przypadkowo. Okazało się, że jego dzieci chodzą do tej samej szkoły co mojej siostry i tak od słowa do słowa złapaliśmy dobry kontakt a w pracy z ludźmi to bardzo ważne żeby być osobą kontaktową. Ja nigdy nie byłam wstydliwa, zawsze mówiłam to co było konieczne. Nie lubiłam jakieś niedopowiedzeń i chyba dzięki temu nie mam problemów żeby się rozumieć z klientami.

Koleżanka pokazała mi ładną kawalerkę

ładna tania kawalerka na sprzedaż w KrakowieDo tej pory wynajmowałam mieszkanie na obrzeżach miasta ale stwierdziłam, że skoro tak dobrze mi idzie w pracy to czas pomyśleć o własnym gniazdku. Nieruchomości są najlepszą inwestycją a ceny są w tym momencie bardzo przystępne. Jak wracałam do domu spotkałam Kaśkę, razem studiowałyśmy nie mogłyśmy się nagadać w tramwaju. Umówiłyśmy się na kolację wieczorem i wtedy powiedziałam jej o moim pomyśle. Kaśka jest agentem nieruchomości i ona jak tylko to usłyszała powiedziała, że ma coś co mi się na pewno spodoba. Umówiłyśmy się na drugi dzień żeby obejrzeć kawalerkę. Ładna tania kawalerka na sprzedaż w Krakowie była strzałem w dziesiątkę. Bardzo się cieszę, że Kaśka mi o niej powiedziała i miałam możliwość żeby w tak krótkim czasie ją obejrzeć. Kawalerka znajdowała się w centrum miasta. Blisko było do parków i komunikacji miejskiej. Ja do pracy jeździłam tramwajem bo szkoda mi było czasu na stanie w korkach a w godzinach szczytu to zajmowało naprawdę sporo czasu. Ładna tania kawalerka na sprzedaż w Krakowie nie wymagała żadnego remontu. Właściciel wyremontował ją nie cały rok temu. Wszystkie instalacje były wymienione. W mieszkanku były nowe okna a także meble kuchenne. Właściciel również chciał zostawić meble w salonie o ile byłabym nimi zainteresowana wraz z całym sprzętem agd. Właściciel wyjeżdżał za granicę i nie zamierzał wracać do kraju. Nie chciał bawić się w wynajem więc na szybko chciał kawalerkę sprzedać. Wszystkie meble, wszystkie sprzęty były nowe. Zgodziłam się żeby zostały w mieszkaniu. Na początek będą dobre a z czasem będę mogła sobie na spokojnie zmieniać jak coś mi się przestanie podobać.

Na szczęście udało mi się wszystkie formalności bardzo sprawnie załatwić. Przydały się moje znajomości w banku. Koleżanka sprawnie przelała kwotę za mieszkanko żeby dotychczasowy właściciel nie sprzedał jej nikomu innemu. Powoli szykuje się żeby zorganizować parapetówkę dla najbliższych znajomych.