Pozbyć się uzależnienia

 

Jakiś czas temu razem z moim narzeczonym postanowiliśmy przeprowadzić się do większego miasta. Wiedzieliśmy, że będziemy mieć tam dużo większe szanse, aby odnieść sukces i znaleźć fajną pracę, zwłaszcza, że narzeczony jest programistą, a ja zajmuję się finansami. Nie było szans, aby w naszym małym mieście, mieć dobre posady, a dla narzeczonego w ogóle nie było żadnych propozycji. Stąd decyzja o przeprowadzce. 

Konieczna pomoc w uzależnieniu

szybka pomoc w uzależnieniu od narkotykówPrzeprowadzka poszła nam bardzo łatwo i szybko. W ekspresowym tempie udało nam się znaleźć super mieszkanie w centrum miasta, narzeczony od razu znalazł świetną posadę. Byłą wręcz ona przez niego wymarzona. Mi też dość szybko z tym poszło i zaczęłam pracę w jednej z korporacji w dziale finansów. Dobrze nam się wiodło. Jednak byłoby za dobrze, gdyby ciągle tak zostało. Życie w bajce nie trwa wiecznie, a ja bardzo szybko się o tym przekonałam. Pewnego wieczora narzeczony powiedział mi, że potrzebuje teraz mojej pomocy, bo w nowej pracy dał się wciągnąć w narkotyki, a bardzo chce z tym skończyć. Jak to usłyszałam, to naprawdę byłam przerażona i zła na siebie. Jak ja mogłam tego nie zauważyć? Przecież mieszkam z tą osobą, żyję z nią i znam ją. Miałam ogromne poczucie winy, ale wiedziałam, że musimy zacząć działać. Potrzebna nam była szybka pomoc w uzależnieniu od narkotyków. Znaleźliśmy kilku specjalistów oraz kilka bardzo dobrych ośrodków. Postanowiliśmy, że najpierw wybierzemy się do specjalisty, aby nam doradził, co najlepszego możemy w tej sytuacji zrobić. Trafiliśmy do naprawdę świetnego specjalisty. Terapeuta dokładnie nam wyjaśnił krok po kroku co mamy teraz zrobić, jak się zachowywać, co mogę zrobić w tej sytuacji ja. Bardzo rzetelna osoba, która też była bardzo wyrozumiała dla nas. Wybraliśmy z jego pomocą odpowiedni środek uzależnień, do którego narzeczony się udał. Ja przez cały jego pobyt byłam bardzo zdenerwowana i mocno trzymałam kciuki, żeby mu się wszystko udało i żeby pożegnał się z tym nałogiem raz na zawsze. Miałam ogromną nadzieję, że tak właśnie będzie.

Po powrocie narzeczony stwierdził, że ośrodek w którym przebywał był naprawdę świetny. Bardzo mu pomógł, właściwie wyleczył z nałogu i uzmysłowił kilka spraw. Miał do dyspozycji świetnych terapeutów, z którymi mógł w każdej chwili porozmawiać. Widziałam po nim, że naprawdę czuje się dużo lepiej i że pobyt w tym ośrodku bardzo mu pomógł. Mam nadzieje, że teraz będzie już tylko dobrze i że raz na zawsze zamknęliśmy ten etap w naszym życiu i już nigdy do niego nie wrócimy.