Nasz kurs przedłużania rzęs

Kiedy kilka lat temu zakładałam salon kosmetyczny wiedziałam, że będzie to coś, co pochłonie mnie doszczętnie. Uwielbiałam kosmetykę i na szczęście nie da się nudzić w tej branży. Co chwila pojawiają się jakieś nowości i musimy je zgłębiać. Kilka lat temu bardzo modne stały się paznokcie hybrydowe i przedłużane rzęsy. Jako jedna z pierwszych miałam okazję nauczyć się wykonywać rzęsy wszystkimi możliwymi metodami. Uwielbiałam kursy i szkolenia, które mogły mnie czegoś nauczyć.

Uczymy przedłużać rzęsy

kurs przedłużania rzęsNie minęło dużo czasu i pomyślałam, że sama mogłabym uczyć przedłużać rzęsy inne kosmetyczki. Moje koleżanki, które prowadziły szkolenia zapytały, czy nie chciałabym również być szkoleniowcem, ponieważ szukały akurat dodatkowej osoby. Twierdziły, że moja cierpliwość na pewno przyda się w pracy. No i w ten sposób bardzo szybko zaczęłam prowadzić kurs przedłużania rzęs na który ku mojemu zaskoczeniu zaczęły zapisywać się tłumy kobiet. Nie wiedziałam, że jest aż takie zainteresowanie. Cieszyłam się, ponieważ zawsze lubiłam mówić, a o rzęsach wiedziałam wszystko, tak więc miałam tutaj pole do popisu. Chciałam, żeby moje kursantki dobrze czuły się na szkoleniu, więc starałam się jak mogłam wprowadzić dobry nastrój. Dziewczyny były bardzo miłe i szybko chłonęły wiedzę. Podczas nauki przedłużania rzęs niezwykle ważna jest precyzja. Kobiety musiały nauczyć się przedłużać rzęsy, jednak nie można było od razu dać im modelki do przedłużania, ponieważ bez odpowiedniej wprawy mogłyby zrobić komuś krzywdę. W końcu pracujemy na specjalnych mocnych klejach, a oczy są bardzo delikatne. Dlatego zakupiliśmy w tym celu specjalne materiały do ćwiczeń, na których dziewczyny mogły uczyć się aplikacji rzęs. Rzęsę trzeba było przykleić w odpowiednim miejscu. Nie można było tego zrobić zbyt blisko oka, musiała być zachowana odpowiednia odległość i zawsze dokładnie to podkreślałam. Oprócz kursu aplikacji, trzeba było też wytłumaczyć, jak takie rzęsy później zdjąć. Wszystko trzeba było dokładnie zrozumieć.

Pierwszy kurs przeprowadzony przeze mnie był dla mnie ogromnym wyzwaniem i sprawdzeniem umiejętności. Nie byłam pewna, czy sobie poradzę, jednak jakoś podołałam temu zadaniu. Teraz szkolę już od kilku lat i nie sprawia mi to żadnych trudności. Ważne, żeby podchodzić do uczennic bardzo cierpliwie, ponieważ ja dobrze wiem, jak wykonywać przedłużanie i dla mnie to pestka, ale one dopiero po raz pierwszy mają z tym styczność, dlatego trzeba zrozumieć, że mogą czegoś czasami nie zrozumieć od razu.