Najlepsza sauna fińska

Ostatnimi dniami opanowało mnie jakieś przesilenie jesienne. Nie miałam na nic ochoty, było mi smutno i nieprzyjemnie bez konkretnego powodu. Podobno jest to normalne, wiele osób reaguje w ten sposób na zmiany pogody. Można było się z tym liczyć. Jednak ja chciałam, żeby jak najszybciej mi przeszło, ponieważ miałam już tego dosyć. Taka chandra nigdy nie jest zbyt mile widziana. Najchętniej nie wychodziłoby się z łóżka. 

Polecane sauny z drewna

drewniana sauna fińskaKoleżanka jednak nie pozwoliła mi siedzieć w domu i użalać się nad sobą. Zrobiła mi niespodziankę i wyciągnęła mnie od spa. Tam czekała na nas drewniana sauna fińska zarezerwowana tylko dla nas dwóch. Uznała, że taka atrakcja na pewno poprawi mi humor i miała rację. Zawsze lubiłam saunę, ponieważ poprawiała krążenie i pomagała pozbyć się toksyn z organizmu. Bardzo dawno już nie byłam na saunie, więc stwierdziłam, że może być to dobry pomysł. Zabrałam ze sobą strój kąpielowy i ręcznik i ruszyłyśmy. Było kilka saun do wyboru, jednak my najbardziej lubiłyśmy fińską. Panowała w niej najwyższa temperatura o niskiej wilgotności powietrza. W niej najlepiej nam się relaksowało. Takie przyjemne ciepło otulało nasze ciała. Od razu poczułam się lepiej, gdy pogrzałam się w niej przez pierwszych kilka minut. Słyszałam, że sauna pomaga pobudzać endorfiny, zwiększa się ich produkcja i dzięki temu lepiej się czujemy. Byłam bardzo zrelaksowana siedząc sobie z przyjaciółką na drewnianych ławeczkach. Nie rozmawiałyśmy ze sobą w środku, żeby w zupełności skupić się na naszej detoksykującej saunie. Działa ona bowiem na oczyszczanie się organizmu, pomaga usunąć toksyny z organizmu. Likwidowane są wraz z potem. Tak samo sauna dobrze wpływa na skórę i obniża ciśnienie krwi, jeżeli ktoś ma wysokie ciśnienie. Podobno poleca się co jakiś czas wyjść schłodzić ciało podczas korzystania z sauny. Słyszałam, że poprawia to odporność i pomaga się zahartować. Jednak ja nie byłam taka odważna, żeby się schłodzić, ponieważ za bardzo lubiłam przyjemne ciepło.

Wizyta w saunie poprawiła mi nastrój. Wyszłam wypoczęta i rześka. Nie miałam już ochoty z powrotem położyć się do łóżka. Pobudziło mi się krążenie, poczułam się zdecydowanie lepiej. Dzięki mojej koleżance wyszłam z domu i spędziłam przyjemny dzień. Dobrze, że mi pomogła, bo tak to pewnie cały weekend spędziłabym w łóżku nie robiąc niczego pożytecznego. Postanowiłam, że teraz będę regularnie chodziła na saunę, żeby efekty były długotrwałe. Chcę, żeby mój organizm był bardziej odporny i zdrowszy, bez toksyn.