Mój syn fotografem biznesowym

Musze dziś się Wam czymś pochwalić. Moim kochanym, wyjątkowym i inteligentnym jedynakiem, który z zawodu jest fotografem. On zawsze miał wiele talentów, które w późniejszym czasie przekształcał w realizacje swoich celów biznesowych. Dzięki temu dziś może się pochwalić dużą firmą, w której bardzo dobrze zarabia. Jest on tak doskonały, że zatrudniają go najlepsze firmy w mieście. Nie powiem, ma nawet zlecenia poza miastem – w innych województwach. Cisze się więc, że wyrósł na ludzi, a nie co jego koledzy.

Syn wykonuje piękne fotografie biznesowe

popularny fotograf biznesowyZ tego, co wiem początki nie były łatwe, jeśli chodzi o firmę mojego syna. Mimo jego wielkiego talent i doskonałego sprzętu fotograficznego, nie miał za wielu klientów. Wszystko dlatego, ze nikt go nie znał. Musiał się więc solidnie zareklamować. Dałam mu nawet na to pieniążki. On, rozsądny fotograf zainwestował je w portale społecznościowe i to mu przyniosło największy zysk. Jak to się więc stało, że jest to teraz popularny fotograf biznesowy? Otóż pewnego razu dostał zlecenie od bardzo dobrej i popularnej firmy, która znajdowała się w centrum miasta. Miał zrobić zdjęcia pracownikom tej firmy. Był tym niezwykle zestresowany, ale w końcu przełamał swój strach i nieśmiałość i z luzem poszedł na sesję zdjęciową. Wrócił zadowolony i szczęśliwy. Nie dość, że zarobił wiele pieniędzy, o jeszcze podczas sesji biznesowej czuł się, jak ryba w wodzie! Musiał tylko przerobić wszystkie zdjęcia w edytorze oraz potem je wydrukować i dostarczyć firmie. Było to dla niego ciekawym zajęciem. Firma, która zleciła mu to zadanie była ogromnie zadowolona z jego pięknych zdjęć biznesowych. Skutkowało to tym, że dostał kolejne zlecenie z polecenia tej firmy. I tak od słowa do słowa, poczta pantoflową mój syn zdobywał kolejne zlecenia i kolejne doświadczenia. Dzięki temu stał się bardzo popularny wśród biznesmenów i bogatych firm. Uczestniczy teraz podczas zwykłych sesji zdjęciowych w studio, a także na bankietach. Zarabia wiele pieniędzy. Tak dużo, że starcza nam na opłaty i wakacje.

To, co on robi w życiu jest bardzo dobre i pożyteczne. Cieszę się, że swój talent tak bardzo rozwiną. Cieszę się, że poszedł akurat w fotografie biznesową. Na szczęście nie robi zdjęć modelkom. Jak by to wyglądało! Jeszcze w którejś by się zakocha l i zostawiłby mnie samą w pustym domu. Mam nadzieje, że tak się nie stanie. Póki co mój syn ma tak dużo pracy przy zdjęciach, że nie ma czasu nawet na randki To dobrze, bo praca jest najważniejsza przecież, a nie jakieś romanse.