Co może świadczyć o zaburzeniach matematycznych?

Ostatnio, kiedy odbierałam syna z przedszkola zaczepiła mnie jego wychowawczyni. Powiedziała, że mój syn wskazuje na pewne zaburzenia, które mogą świadczyć o rozwojowych zaburzeniach matematycznych. Bardzo się temu zdziwiłam. Nie wiedziałam, że takie zaburzenia można stwierdzić w tak młodym wieku. Przecież dziecko na tym etapie rozwoju dopiero poznaje cyfry i liczny, jak więc można sprawdzić, że ma problemy z liczeniem? Umówiłam się z przedszkolanką syna na dłuższą rozmowę na ten temat.

Zebrałam informację o rozwojowych zaburzeniach z matematyki

rozwojowe zaburzenia matematycznePrzed spotkaniem czytałam trochę o tym, czym są rozwojowe zaburzenia matematyczne. Dowiedziałam się, że takie zaburzenia to zazwyczaj dyskalkulia o różnych stopniach nasilenia i o różnym typie. Dalej nie wiedziałam jednak, jak można stwierdzić takie zaburzenia u kilkuletniego dziecka, które dopiero poznaje cyfry i litery. Postanowiłam dopytać o to przedszkolankę mojego syna. Na spotkaniu z nią dowiedziałam się ciekawych rzeczy. Okazało się, że rozwojowe zaburzenia matematyczne to nie tylko trudności z wykonywaniem obliczeń matematycznych. Jeżeli dziecko ma trudności z grami takimi jak labirynty, rebusy czy wykreślanki, już można podejrzewać takie zaburzenia. Szybka diagnoza jest bardzo ważna, ponieważ takie zaburzenia można wyćwiczyć już w przedszkolu. Wtedy dziecko nie będzie miało problemów matematycznych w początkowych klasach szkoły podstawowej i nie będzie odstawało od rówieśników. Potrzebna jest jednak do tego profesjonalna diagnoza. Wtedy mój syn, będzie mógł korzystać ze specjalnej pomocy już teraz, w przedszkolu. Wychowawczyni wysłała mnie do rejonowej poradni pedagogiczno-psychologicznej na diagnozę. Umówiłam syna na wizytę i udałam się z nim na badanie. Badanie było przystosowane do wieku syna i tego, że dopiero poznaje on cyfry i liczby. Faktycznie okazało się, że syn ma lekkie problemy z matematyką. Według diagnozy chociaż teraz nie było to jeszcze bardzo widoczne, w przyszłości mogłoby wywołać problemy z nauką.

Byłam wdzięczna wychowawczyni syna za tak trafne obserwacje. Gdyby nie ona jeszcze długo nie wiedziałabym, że syn ma rozwojowe zaburzenia matematyczne. Dzięki diagnozie już teraz mogłam ćwiczyć z nim odpowiednie zagadnienia. Dzięki temu nie będzie odstawał od swoich rówieśników i jego szanse na dobre oceny będą wyrównane względem dzieci bez takich zaburzeń. Syn dwa razy w tygodniu zostaje też godzinę dłużej w przedszkolu, żeby indywidualnie ćwiczyć z pedagogiem. Bardzo się cieszę, że zaburzenia zostały wykryte u syna w tak wczesnym wieku.