Bardzo gustowna lampa

Jestem teraz w takim wieku, że ja, jak i wszyscy moi znajomi jesteśmy na etapie kupowania swoich własnych mieszkań. To dla nas wszystkich bardzo ważny moment, bo wiadomo, kupno mieszkania wiąże się już w pewną odpowiedzialnością, statecznością i poważnymi decyzjami odnośnie dalszego życia. Ja taką decyzję podjęłam już wcześniej, a teraz pilnie obserwuje moich znajomych, którzy są na takim etapie, na którym ja jeszcze całkiem niedawno byłam.

Elegancka lampa w prezencie 

ekskluzywna lampaJedną z bliskich mi osób, które właśnie są na etapie kupna i urządzania swojego nowego mieszkania jest moja przyjaciółka. Ona naprawdę bardzo długo szukała swojego miejsca, wiele ofert odrzucała z różnych względów – ekonomicznych, lokalizacja jej nie odpowiadała, albo po prostu mieszkanie jej całkowicie nie pasowało. Wreszcie udało jej się znaleźć takie jedno wymarzone, na które się zdecydowała. Teraz zaczyna powoli się tam urządzać i poprosiła mnie o pomoc przy tym. Bardzo chętnie się zgodziłam, bo lubię pomagać swoim znajomym, a w dodatku mam świetnie wyczucie stylu, więc pomogę jej dobrze urządzić to mieszkanie. Zaczęłyśmy chodzić po różnych sklepach i wybierać meble, sprzęty, dodatki. Trochę tego było. Chodząc między jednymi rzeczami, a drugimi naszym oczom ukazała się ekskluzywna lampa. Moja przyjaciółka z miejsca się w niej zakochała. Muszę przyznać, że i na mnie zrobiła ogromne wrażenie. Piękna, elegancka, wykonana w dobrym stylu. Po prostu cudo, które prezentuje się wprost fenomenalnie. Przyjaciółka od razu do niej podeszła, ale niestety, jak zobaczyła jej cenę, to uznała, że teraz nie może sobie na nią pozwolić, bo ma masę innych, ważniejszych wydatków. Miała nadzieje, że będzie ona dostępna za jakiś czas. Wyszłyśmy z tego sklepu i przyjaciółka pojechała do domu. Ja zostałam i rozmyślałam nad tą lampę. W końcu tak jej się podobała, że zrobiło mi się szkoda, że nie może jej sobie teraz kupić. Postanowiłam, że wrócę do sklepu i ja ją jej kupię, jako prezent ode mnie na nowe mieszkanie. Od razu przy kasie poprosiłam o zapakowanie, jako prezent i nie mogłam się już doczekać momentu, kiedy do podaruje. 

Na początku myślałam, że podaruje jej te lampę na parapetówce, ale nie mogłam się doczekać, aż ją zobaczy, więc plany zmieniłam. Poszłam do niej z tym prezentem, a ona już była lekko zaskoczona tym, że coś dla niej mam. Jak otworzyła pudełko, to ze szczęścia skakała chyba pod sam sufit. Bardzo się cieszę, że mogłam sprawić jej tak ogromną przyjemność. Widziałam, jaka jest szczęśliwa i to mi wystarczyło.